Polityka
Wyścig zbrojeń nas nie uratuje
Na okrągło słyszymy o egzystencjalnym zagrożeniu rosyjskim imperializmem, o konieczności budowy silnej armii, o potrzebie nawiązywania sojuszy w jakiejś „architekturze bezpieczeństwa”. I o ile prawdą jest, że ignorowanie potrzeby zbrojeń i starań o korzystne układy międzynarodowe byłoby dzisiaj skrajnie nierozsądne, to o tyle wykonanie tych postulatów jest jedynie działaniem doraźnym.
