Nokturn

Myślą sieci snuć pajęcze,

Z wiatrem łączyć miękkie głosy...

Ciche krople zimnej rosy

Wplatać w srebrnych blasków tęczę;

W cień niepewny splatać włosy,

Włos ujmować w gwiazd obręcze...


Dreszczem rzucać gwiezdne deszcze...

Setki kropel, świateł-cienie,

W dal księżyczej tarczy skrzenie

Sączyć jeszcze... miotać jeszcze...

W tańcu wzniecać gwiazd płomienie,

Wypić rosy, kropel drżenie...


Myślą nici snuć pajęcze...

Zimną iskrą w miękkim ruchu,

Gdzieś w miesięcznym tonąć puchu;

Wniknąć w białą świateł tęczę...

W ciągłym ruchu... w ciągłym ruchu...

Roztłuc szklanne gwiazd obręcze.


Cyt!-

Bije raz, drugi i trzeci, i czwarty...

To gdzieś zapewne u bliskiego sioła

Dzwon czas wybija na wieży kościoła.

Wystrzał! To zmiana pałacowej warty.

Czar prysł - -